Każdy rodzić dość szybko się przekona, że żaden, nawet idealny wózek nie zastąpi ramion i bliskości mamy czy taty. Równie szybko większość z nas orientuje się, że słodki ciężar rośnie w zastraszającym tempie i nawet najlepsze chęci bycia blisko przegrają z bólem kręgosłupa.
Z pomocą przychodzą nam przeróżne wynalazki i odkrycia (często będące po prostu powrotem do rozwiązań cudownie działających przed erą wózków), które sprawiają, że noszenie staje się przyjemnością i dla dziecka i dla rodzica.