Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Myanmar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Myanmar. Pokaż wszystkie posty

22.04.2015

Z DZIECKIEM W BIRMIE - INFORMACJE PRAKTYCZNE

Opisując nasze podróże staram się skupiać na atrakcjach, na tym co nas zachwyciło, oczarowało. W tym względzie nie różnimy się od tysięcy (milionów?) osób, które wykazują ponadprzeciętną ciekawość świata. Fakt posiadania małego dziecka zmienia trochę nasze postrzeganie otoczenia, jednak nie na tyle, aby w trakcie samych podróży specjalnie analizować praktyczne aspekty odwiedzania przeróżnych miejsc z Najmłodszym.

28.03.2015

BIRMA - OCZAROWANIA I ROZCZAROWANIA

Od powrotu z Birmy minął już ponad miesiąc, przez ten czas opowiadaliśmy, polecaliśmy, odradzaliśmy, mówiliśmy o zachwytach, ale też o tym co nam się nie podobało. Na pytanie, czy warto wybrać się do Birmy odpowiadamy niezmiennie: tak, szczególnie, że wrażenia z podróży naszych znajomych do krajów, które odwiedziliśmy kilka lat temu pokazują, że wszystko się zmienia - nie zawsze na lepsze (za to prawie zawsze na droższe;)).
Ten miesiąc pozwolił nam też poukładać sobie w głowie wszystkie "doznania" i oto prezentuję nasze birmańskie oczarowania i rozczarowania.

22.02.2015

SHWEDAGON PAYA - TO CO NAJPIĘKNIEJSZE W BIRMIE

Podczas ponad 3 lat podróży do Azji odwiedziliśmy niezliczoną liczbę świątyń - celebrujących bogów i bóstwa, starożytnych jak te w Angkorze i "nowoczesnych", jak Wat Rong Khun w Chiang Rai. Wszystkie miały swój specyficzny klimat, ale tylko kilka zapadło nam w pamięć. Wyruszając do Birmy nie nastawialiśmy się jednak na jakieś szczególne doznania w tym zakresie, myśleliśmy, że tyle już widzieliśmy, a tu takie zaskoczenie!

14.02.2015

NGAPALI BEACH - A LITTLE BIT OF HEAVEN

Działając według przetestowanego scenariusza na końcu birmańskiej przygody postanowiliśmy nieco zwolnić obroty. Tym razem wybór padł na najładniejszą, jak doniosły przewodniki i internet, plażę Birmy - Ngapali Beach.

10.02.2015

MANDALAY

Za nami 3 dni spędzone w Mandalay, pomiędzy którymi odwiedziliśmy jeszcze Pyin oo lwin i zielone wzgórza Hsipaw. Na początku byliśmy mocno rozczarowani - miasto przypomniało nam zatłoczone metropolie Indii z wszechobecnym kurzem, brudem i nieprzyjazne dla pieszych (nie mówiąc już o pieszych z wózkiem). Pierwszego dnia pokornie "zaliczyliśmy", więc największe atrakcje starając się skupić na bezsprzecznie wartych odwiedzenia zabytkach.

7.02.2015

HSIPAW - NIE MOŻNA MIEĆ WSZYSTKIEGO

Dużo sobie obiecywaliśmy po wizycie w Hsipaw, chcieliśmy spędzić kilka dni na względnym "odludziu", zaznać trochę uroków krajobrazów, jako alternatywy dla świątyń i miast, zobaczyć życie ludzi z dala od centrów turystycznych. W tym sensie warto było odbyć tę podróż. Jednak pozostał nam tez spory niedosyt, choć sprawiedliwie będzie stwierdzić, że sami jesteśmy sobie winni: trochę źle oceniliśmy nasze możliwości i niestety, mieliśmy też trochę pecha.

6.02.2015

PYIN OO LWIN - WSPOMNIENIE O DAWNEJ BIRMIE

Pyin oo lwin to był mój punkt podróży, chciałam żebyśmy zostali na noc, ale ostatecznie postanowiliśmy spędzić w mieście kilka godzin w drodze do Hsipaw. I całe szczęście, bo te kilka godzin okazały się być wystarczające aby zobaczyć Pyin i odbyć długi spacer po pięknym parku. A miejsce, choć ciekawe, to po opisach i zdjęciach obejrzanych przed przyjazdem nastawiliśmy się na więcej.

5.02.2015

BAGAN - MAGIA MIEJSCA


Jeśli, tak jak my, spotkaliście się z niepochlebnymi opiniami na temat Birmy: jedzenia, cen, warunków podróżowania, to zapomnijcie o tym wszystkim i pakujcie plecaki, jest bowiem jeden, wystarczający powód, żeby tu przyjechać - Bagan - stepowy krajobraz i ponad 2000 zachowanych świątyń, najstarsze z IX wieku.

2.02.2015

WEEKEND W YANGONIE (RANGUNIE)


Tak się złożyło, ze nasz kilkudniowy pobyt w Yangonie zaczęliśmy w piątek popołudniu i kończymy w poniedziałek wczesnym rankiem. Yangon żegna nas pięknym wschodem słońca, a ja się zastanawiam, czy jak wrócimy tu za kilka lat, to czy odnajdziemy to, co tak nam się spodobało.